poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Siemka :D
Dzień w sql.Spoko :) Ominął mnie spr z matmy,przynajmniej miałam taką nadzieje,GDYŻ przyszłam później ze względu,brak książek dzięki Oli :*Haha.Ale mogłam się wyspać.
Lekcje minęły szybko,ale na korkach z matmy .
Babka kazała mi pisać sprawdzian "Bo dziś jest termin".

sobota, 14 kwietnia 2012

Hejka :)
Oglądnęłam z Patrykiem 4 horrory w nocy("Paranolmar Activity 1,2,3 oraz "Egzorcyzm"),potem troche wyobraźnia działała i zaświecaliśmy światła na pietrze.Hue hue :D Postanowiliśmy , że zgasimy światło około 2..i że pójdziemy spać,ale się nie udało,mialam fazę i nie dałam mu spać... nagadałam się ;p I zasnęliśmy o 3.30 :D Ogólnie było świetnie ^^ To wrażenie w nocy,że ktoś chodzi po domu <3.
Rano ,wstałam o 7:00 musiałam brata przypilnować,gdyż mama jechała na zakupy,a tata już w pracy.
Na obiad były krewetki :* pyszne!.
Pogoda nie jest wcale cudowna,ale poszłam z psem i Patrykiem  na ogród :D
Wieczorem z Patrykiem postanowiliśmy oglądnąć następne horrory,ale teraz ("Wzgórza mają oczy","Klątwa z ulicy wiązów".

piątek, 13 kwietnia 2012

Niezapomniany dzień ^^

Komorowice :D Niezapomniany dzień.  
Ten dzień były genialny :)Masa wspomnień.





-Przyjacielu... czy Ty...?
 *Tak najdroższy, kocham Cię!
 -A czy Ty...?
 *Tak, zawsze będę przy Tobie!
 -A czy ja...?
 *Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć!
 -A czy będziesz...?
 *Tak, będę z Tobą płakać!
 -A...?
 *Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę!
 -A czy kiedy...?
 *Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! -A czy wiesz, że...?
 *Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać!
 -I, że ja...? *I, że Ty zawsze mi pomożesz!
 -Wiesz na pewno też, że gotowy jestem...?
 *Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie!
 -Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! *Przyjacielu...wiesz...
 -Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie..
*Czy Ty...? 
-Nie, nie czytam w Twoich myślach...
 *To skąd...?
 -Ja to po prostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją…











"Są łzy, które jak ogień palą
Są serca, które nigdy się nie żalą
Są skargi, na które nie ma sędziego
Więc jeśli ktoś płacze
Nie pytaj dlaczego"

Piątek 13.

 Hej ^^

Dzień minął w miarę szybko i przyjemnie.
W sumie to siedziałam przy książce z bratem ;p
Pogoda dzisiaj fajna^^ wiec trzeba się przewietrzyć trochę,możne spacerek z psem?!Wieczorem przyjechał do mnie Patryk na noc ^^
oglądaliśmy horror i oczywiście Faza :i bitwa na poduszki. xD
Spać poszliśmy o 3 xD. Yety :)

- Dlaczego Ty tak bardzo lubisz huśtawki ?
- Bo ... pozwalają mi chociaż na chwilę przenieść się w ten dawny, dziecinnie bezproblemowy świat ...

Szczęśliwym jest się wtedy , gdy kładziesz się jak najwcześniej spać tylko dlatego , że nie możesz się doczekać kolejnego poranka . Gdy uśmiechasz się głupio nawet do filiżanki popołudniowej kawy . Kiedy splątane słuchawki , nie są w stanie wyprowadzić Cię z równowagi . I nie potrzebujesz zjeść tabliczki czekolady , bo wystarczy Ci przelotny uśmiech jednego z obcych przechodniów .

 tęsknota? to brak oddechu, to łzy na policzkach, to żal w sercu, to nie przespane noce, to wszystko co najgorsze, wiesz.


 
W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

 nigdy nie mów nigdy , bo nigdy nie wiesz co może zdarzyć się KIEDYŚ 

 

Na koniec świata pójdę jutro , teraz muszę się wyspać .



Nawet nie znasz mnie, a oceniać chcesz…




Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.




Siedzieli na ławce i patrzyli w gwiazdy..Podeszła do nich mała dziewczynka i zapytała jej chłopaka: "to jest Twoja księżniczka" ?

  



Szczęście to ta chwila co trwa... Szczęście to piórko na dłoni, Co zjawia się, gdy samo chce. I gdy się za nim nie goni.

MUZYKA










Coś o mnie i o Tobie

Cześć :*
Oto właścicielka i współwłaścicielka bloga;]

Coś o nas:
Podczepiła się Sara 
  • znamy się od około 3 lat 
    • nienawidzimy się !!! 
    hahaha taki żarcik dla podniesienia ciśnienia Klaudii 
                                                                                                                                                    by Sara


    Piątek

    Siedzimy w domu 
    My bo:Sara i Klaudia <3.
    Obie dziwnym trafem chore
    Ale jak to ujęłam na moim photoblogu :Lepiej być chorym w tym samym czasie niż osobno
    Dziś nie typowo całkiem inaczej bo wpis robiła Sara

    czwartek, 12 kwietnia 2012

    flightless bird, american mouth (Twilight Soundtrack) w lyrics

    Czwartek


    Hejka :)Wstałam sobie o 10 bo do sql nie chodzę.Mam zwolnienie do poniedziałku ponieważ,kuleję i nie chodzę.Ale to na szczęście tylko stłuczenie,ale mam uważać i nie przesilać nogi.
    Cały dzień przeleżałam w pidżamie w łóżku ^^czytając"Igrzyska Śmierci" i przeczytałam w 3h. :)
    Popołudniu przyjechała Kaja i miałam głupawkę,chyba ze zmęczenie.Hue hue :D wiem dziwne,bo tyle leżałam.
    Wieczorem na gadu pisałam z Agą,Maćkiem,Marcinem i Dorota :p
    Dzień spędzony na leniuchowaniu ^^

    Lany poniedziałek ^^

    Siemka :)

    Dzisiejszy dzień był nieco zakręcony,ale mile spędzony^^
    Rankiem moje kochane sis. oblały mnie w łóżku wodą,ale to normalne w końcu był Lany Poniedziałek , a Wiktoria i Malwina wstają bardzo wcześnie w wolnego :D
    Jakoś koło południa dostałam SMS-a od Sary,że jest na mojej ulicy.Spotkałyśmy się na całe szczęście Sara nie miała przy sobie żadnego pistoletu z wodą..Bo już bym była wściekła.A poza tym ona też nie lubi tego dnia i nie miała zamiaru być
    mokra,zresztą jak ja.Mieli do nas dołączyć koledzy,ale gdy zobaczyłyśmy ,że mają ze sobą 4 wiadra,to poleciałyśmy pędem za jakiś nowy dom i przeczekałyśmy,aż odejdą.
    Udało się po 2 h siedzenia i wypatrywania chłopaków,pożegnałyśmy się i rozeszłyśmy w swoja stronę. Moja mama zadowolona,że jestem suchutka :*Około 16 zbieraliśmy się rodzinką na urodziny do Cioci.Oczywiście byli tam moi najlepsi przyjaciele Artur,Dominika,Ola,Marta,Kamila,Mikołaj...haha i wiadomo,że trzeba się uzbroić w pistolet na wodę bo będziemy  na pewno mokrzy.(na wszelki wypadek wzięłam sobie ubranie suche).U Ciotki było genialnie,oczywiście trzeba było wyhandlować broń od chłopaków,a
    tego kosztowała Marta <jedna z osób w naszym patrolu ,musiała przejść na ich stronę>
    I tak dostałyśmy tylko (spryskiwacz do kwiatków i mały pistolet),ależ zawsze coś.A na moje szczęście nowe buty mi się zepsuły :/ Donia biegała w pałatce więc była sucha,ale za to Ola przemokła do suchej nitki :p Hue hue xD.Było genialnie ,ale zrobiło się chłodno .W domu miałyśmy z laskami fazę i chichotałyśmy dużo,przyszedł czas na oglądniecie horroru "Egzorcyzm"ale płyta się ścinała,a nie było nastroju do filmu.Kamila zmusiła nas do pójścia na pole, była godzina 21 a my z pistoletami i głupawką wygłupialiśmy się.Nadszedł czas wracać do domu ,szkoda...Zwariowany dzień :D